Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Shochu....

Yoi mono-ni yasui mono nashi.

:: ::

Shochu....

Szliśmy na salę bankietową w milczeniu. Ciągle miałam w głowie słowa Kakashiego.... "W dwie godziny zrobiłyście z niej takie cudo? Nie wierzę." "Powiedz szczerze, chciałeś na to pójść z kimś innym?..... Nie"
Takie mało ważne słowa, a jednak przyprawiały mnie o burzę mózgów...
- Już jesteśmy! - zawołała do nas Anko.
Ocknęłam się z przemyśleń.
Weszliśmy do środka. Sala była pięknie udekorowana! Po jednym z jej boków stały stoliki. Zauważyłam, że tylko jeden jest pusty. Zapewne dla nas...
Zajęliśmy miejsca przy stoliku. Poczułam się trochę zawiedzona, kiedy Hatake usiadł na drugim końcu. Obok mnie usiadła Kurenai, a koło niej Asuma. Z drugiej strony, tak samo, tylko była to Anko i Iruka.
No to można powiedzieć, że siedziałam sama wśród par. Nawet Iruka szeptał coś do Anko, która wybuchała śmiechem.
Gapiłam się w kieliszek sake, który trzymałam w ręku. Zauważyłam, że Hatake się mi przygląda podparty na ręce. Delikatny rumieniec wypłynął mi na policzkach. Cholera.... Opanuj się dziewczyno!
Na środek sali wyszło zadziwiająco dużo par. Nawet się nie zorientowałam, kiedy zaczeła grać muzyka!
Zaprzyjaźnione pary ruszyła na parkiet, a ja siedziałam jak ten kołek....
- Można panią prosić? - usłyszałam głos Kakashiego.
Shimetta!! Żeby nie zauważyć jak on wstaje??
Spojrzałam się na niego zaskoczona po czym uśmiechnęłam się.
- Oczywiście. - odparłam z lekką nuta rozbawienia w głosie.
Wziął mnie pod rękę i poszliśmy na parkiet. Stanęliśmy gdzieś w środku.
Leciała wolna muzyka.... Położyłam mu rękę na ramieniu, a on mi w talii. Zaczął mnie prowadzić.
Zaśmiałam się cicho.
- Od kiedy umiesz tańczyć Kakashi? - spytałam. - O ile dobrze pamiętam, 8 lat temu mówiłeś mi, że nie umiesz.
Uśmiechnął się pod maską.
- Nie mówiłem, że nie umiem. Mówiłem, że nie tańczę. - odparł.
- A co Cię zmusiło, do tego, że teraz tańczysz? - dopytywałam się.
- Hmmm... Pomyślmy.... Bal..... Sala.... Garnitur..... Inne pary..... - tu zamyślił się trochę. - No i Ty.
Powstrzymałam uśmiech cisnący mi się na twarz.
- Od kiedy ja tak na Ciebie działam? - zażartowałam.
- Od zawsze. - powiedział bez chwili zastanowienia.
Teraz to dopiero oblałam się rumieńcem. Dlaczego musi tu być tak jasno?!
Kakashi tylko się uśmiechnął, ale nic nie powiedział.
Gdy piosenka się skończyła siadliśmy spowrotem na miejsca, przy stole.
- Byłaś cała czerwona, kiedy tańczyłaś. Co takiego się stało? - szepnęła mi Anko.
- Później wam opowiem. - odszepnęłam.
Pokiwała głową ze zrozumieniem i zwróciła się do Iruki.
Westchnęłam.
- Sayame! - rozległ się krzyk.
Odwróciłam się w stronę hałasu i ujrzałam Tsunade machającą do mnie.
Rzuciłam okiem na Kakashiego i szybko ruszyłam w stronę Hokage.
- Tak Tsunade? - spytałam siadając do jej stolika.
- Z kim przyszłaś? - zapytała.
- Z Ka... Z Kakashim. - odpowiedziałam.
Tsunade zagwizdała.
- Od kiedy on zapraszam kogoś na bankiet..??
Wzruszyłam ramionami.
- No dobrze. Nie ma tu nikogo, kto wypije więcej ode mnie. Przynajmniej nie było.... Tak sobie właśnie myślę.... Zmierzyłabyś się ze mną?
Uśmiechnęłam się pod nosem.
- Ależ nie mogłabym odmówić. - powiedziałam kłaniając się.
Tsunade się zaśmiała.
- Jednak mogę się z tobą zmierzyć trochę później. Chciałabym jeszcze nacieszyć się tym balem.
- Tak, tak... Przyjdź, kiedy się nacieszysz. - powiedziała Tsunade z uśmiechem.
Wróciłam do mojego stolika.
- Sayame? - zaczepił Asuma.
- Hmmm?
- Zauważyłaś, że gdy przechodzisz przez salę wszyscy mężczyźni świdrują Cię wzrokiem? - zapytał.
Rozejrzałam się po sali. Wszystkie głowy były zwrócone w moją stronę, jednak w tym momencie wszyscy wrócili do swoich towarzyszek.
- Teraz tak. - roześmiałam się.
- Robię się zazdrosny. - zażartował Kakashi.
Posłałam mu spojrzenie.
- Nie masz o co. Oni mają swoje partnerki. Rozerwałyby ich na strzępy, gdyby zbliżyły się do mnie.
- W takim razie, boję się o to, że ich partnerzy rozerwą mnie na strzępy gdy zobaczą, że choćby się do Ciebie zbliżę.
Roześmiałam się.
- Jedno zaprzecza drugiemu. - zauważyłam.
- To może żadne się nie zdarzy?
- Bardzo prawdopodobne.
- Co chcicała od Ciebie Tsunade? - spytała się Kurenai.
- Żebym się z nią zmierzyła w piciu shochu*. - odpowiedziałam.
Oczy prawie wyleciały im z orbit.
- Shochu?!?!
- Przecież to ma 45% alkoholu!!! - krzyknął Iruka.
Wzruszyłam ramionami.
- Dam radę. - powiedziałam pewna siebie.
- Mam nadzieję, że nie zapijesz się na śmierć. - powiedziała Kurenai.
Machnęłam ręką.
- Jestem najlepszym medic-ninem, nic mi nie będzie.
- Mam nadzieję... - mruknęła.
- A kiedy masz zamiar się upić? - zapytał Asuma.
- Jak się nacieszę balem. - powiedziałam.
- No to musimy Ci umilić czas. - powiedziała Anko.
- Ha!! Ciekawe jak.
- To może tak.... Ej!! Shizune! Puść muzykę! - krzyknęła Anko.
Szatynka pokiwała głową i włączyłą muzykę.
- Tango? - spytałam zaskoczona.
- Owszem. - powiedziała zadowolona z siebie Anko.
- Co mi po tangu?
Nikt mi nie odpowiedział, tylko ruszyli na parkiet.
Westchnęłam głośno.
Tango to bardzo.... gorący taniec. Kakashi się nie odwa....
- Można? - spytał wyciągając rękę.
Spojrzałam się na niego z niedowierzeniem.
Posłał mi uśmiech. Podałam mu rękę.
Po chwili wszyscy wirowali na parkiecie. Włącznie z nami.
To było Bardzo Dziwne uczucie, kiedy Kakashi tak mną obkręcał. Znałam doskonale kroki tanga, i jak widać on też.
Za każdym razem, kiedy kładł rękę na mojej talii moje ciało przeszywał gorący prąd. Miłe uczucie....
W pewnej chwili Kakashi odchylił mnie do tyłu (wiecie o co mi chodzi nie? xD). Zrozumiałam, że to już koniec tańca. Jego twarz była tak blisko mojej... Czułam jego gorący oddech... Poczułam, że znów się rumienię. W jego oku było widać zdecydowanie i determinację, a także coś jeszcze... ale tego nie potrafiłam rozpoznać.
Nawet nie zauważyłam, kiedy siedziałam już przy stole. Byłam tym wszystkim zamroczona. Wypiłam kilka łyków wody i rzeczywistość do mnie wróciła.
Odchrząknęłam i wstałam.
- No to czas dokopać Tsunade. - zażartowałam.
- Będziemy czuwać w pogotowiu, żeby Cię złapać osuwającą się z krzesła, w razie czego. - powiedział Asuma.
- Heh... Dzięki. - zaśmiałam się nerwowo.
Przechodziłam wzdłuż naszego stolika. Poczułam lekki uścisk na dłoni. To Kakashi złapał mnie za rękę.
Zamrugałam kilka razy i spojrzałam się na niego.
- Powodzenia. - powiedział i puścił moją dłoń.
Poczułam rozczarowanie, ale ruszyłam w stronę Tsunade.
Usiadłam na przeciwko niej. Uśmiechnęła się zadziornie.
- Chyba się zorientowałaś, co będziemy pić? - spytała.
- Shochu jak mniemam.
- Znasz mnie. Dobra teraz zobaczymy, czy w końcu znalazł się ktoś, kto mnie przebije. - powiedziała chwytając pierwszy kieliszek.
Uczyniłam to samo. Shizune nalała mi i Tsunade schochu.
- Tylko nie przesadźcie. - powiedziała.
Wypiłam załą zawartość duszkiem.
***1,5h później***
Wokół nas zebrała się prawie cała sala. Wszystko widziałam, jakby przez mgłę, ale nie poddawałam się. Wypiłam kolejny kieliszek.
- To już 203. - powiedział ktoś z tyłu.
Już? Myślałam, że jesteśmy przy 50.....
Tsunade spojrzała się na mnie i skrzywiła się. Postawiła kieliszek na stole.
- W życiu już nie wypiję shochu... - wydukała.
Uśmiechnęłam się triumfalnie.
- A wieć wygrałam.... - powiedziałam wstając z krzesła.
Rozległy się ciche odłosy przerażenia.
- Nic mi nie jest. - powiedziałam i nogi się pode mną ugięły.
Wszystko zawirowało.....
Poczułam jak ktoś mnie łapie. A byłam przygotowana, na twardą podłogę!
- No pięknie.... - szepnął Ten Ktoś, kto mnie podtrzymywał.
Zostałam całkowicie oderwana od ziemii. Chyba Tajemniczy Ktoś wziął mnie na ręce. Chociaż nie byłam tego pewna.
- Arigato... - wyszeptałam i zamknęłam oczy.
Odpłynęłam w ciemność....
***********************************
No proszę! Urwał jej się film xD
Podobała się notka?? ;)
* Shochu - wódka japońska, może być produkowana z batatów, ziemniaków, ryżu, jęczmienia, gryki, prosa lub kukurydzy. Zgodnie z prawem japońskim zawartość alkoholu nie powinna przekraczać 36%, ale niekiedy osiąga ona 45%.


Głosuj (0)
Sayame 14/05/2009 11:27:36 [Powrót] Komentuj

|| Cassidy ||

Hehe nie słyszałam o Shochu (przez chwile myślałam nawet że chodzi o taśmę ^^") ale chętnie bym sobie wypiła XD :-P żartuje hehe co do KakaAnko... no wiesz :-) w moim opowiadaniu nie występuję Sayame ;-p a z Sakurą Kakashiego nie połącze ^^ Ona ma już swojego Sasuke i basta :-P No i wcześniej czytałam na jakimś blogu opowiadania gdzie jedną z par byli właśnie KakaAnko Dlatego tak sie przyzwyczaiłam i dla mnie ta para jest oczywista :-)
Pozdrawiam.
|| brak www || data:14/05/2009 15:16:11

dnt252.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.24.101.252

|| Cassidy ||

Ohayo ^^
Cos długo nie ma u ciebie noty ;-)
U mnie już jest ;-)
|| brak www || data:27/05/2009 19:59:02

aavd149.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.6.37.149